Hej!
Przeprowadzając się do Białegostoku nie myślałam, że znajdę tu tyle blogerek, z którymi będę utrzymywać bliższe kontakty. Okazało się, że jest tu ich całkiem sporo, odwiedzają nas też osoby z innych stron Polski. Na Warmii i Mazurach oraz w Bydgoszczy (wtedy, kiedy miałam okazję tam mieszkać) panowała istna blogowa posucha, która zdawała się nie mieć końca. Obawiałam się, że przez kilka najbliższych lat nie będę miała okazji być uczestniczką kameralnego spotkania. Jednak w sobotę (02.12.2017) miałam okazję po raz kolejny uczestniczyć w spotkaniu zorganizowanym przez Asię i Michalinę. Czy mi się podobało? Zapraszam do zapoznania się z krótką relacją.

Z kim się bawiłam? Gdzie spędziłyśmy popołudnie?
W spotkaniu brało udział aż dziesięć blogerek z różnych zakątków
naszego kraju - nie ograniczyłyśmy się tylko do Białegostoku i okolic.
Rozpoczęło się ono po godzinie 11:30, a ja, niestety, jak zwykle byłam
spóźniona – zabłądziłam w mieście, w którym studiuję ponad rok :P O 13:00
dołączyli do nas Agnieszka z wwwlosy.pl i Mateusz. Zaczęliśmy od rozmów na
tematy włosowe, by płynnie przejść do innych – blogowych, życiowych,
technicznych a także śmiesznych historii, które wydarzyły się w czasie
prowadzenia przez nas internetowej działalności. Czas, który spędziliśmy razem
minął zastraszająco szybko – nie zdążyłam się obejrzeć, a za oknem zrobiło się
ciemno i zbliżała się godzina 17:00.
Spotkanie odbyło się w pubie Głodny Wilk, który znajduje się
w centrum Białegostoku (zaraz za Galerią Jurowiecką) przy ulicy Sienkiewicza 58.
To bardzo klimatyczne miejsce o ciekawym wystroju. Miałam okazję jeść tam
wegańską pizzę bez sera – była naprawdę dobra, a w kwestii jedzenia jestem
wymagającym zawodnikiem. Widziałam, że dziewczyny wybierały serniczki, które
swoją drogą wyglądały smacznie, a także aromatyczne herbaty i kawy. Myślę, że w
przyszłości odwiedzę to miejsce.
Cel, który nam przyświecał
Spotkania w Białymstoku podobają mi się dlatego, że nie są
nastawione na zdobywanie prezentów i kosmetycznych łupów, a na rozmowę, wspólne spędzanie czasu i pomoc
innym. W czasie poprzedniej edycji zbierałyśmy karmę, którą oddałyśmy na rzecz
schroniska. Tym razem dziewczyny zdecydowały się wesprzeć Ośrodek Opiekuńczo
Wychowawczy im. Ireny Białówny w Białymstoku. Zbliżają się Mikołajki,
chciałyśmy sprawić dzieciakom trochę radości i chyba nam się udało – bloki,
kolorowanki, kredki, farby – na pewno będą z tego zadowolone. Udało nam się
zebrać całkiem pokaźną gromadkę!
Drobne upominki
Dzięki uprzejmości firmy Liqpharm otrzymałyśmy dowolnie
wybrane przez nas serum. Sama mam dwa ich kosmetyki (które recenzowałam TUTAJ)
– serum z witaminą E i retinolem, a do kompletu wybrałam jeszcze z kwasem
glikolowym, który pomoże mi w walce z przebarwieniami potrądzikowymi. Ze sklepu
Agnieszki – napieknewlosy.pl – przyszła do nas łopianowa wcierka Banfi, którą
swoją drogą miałam u niej zamówić. Cieszę się, że będę miała w końcu je
przetestować, bo klasyczna wersja zawsze rozchodzi się po dostawie jak świeże
bułeczki :P
Uczestniczki
W spotkaniu uczestniczyły:
poprostukasia.pl
blonde-bangs.blogspot.com
marciik.pl
ladyaggu.blogspot.com
swiat-blanki.blogspot.com
mama-trojki.pl
elfnaczi.pl
makijazowyswiatsylvii.blogspot.com
brylantina.blogspot.com
nienaltowska.blog.pl
Słowem podsumowania
Spotkanie bardzo mi się podobało! Wypadło akurat przed
kolokwium z immunologii, ale zdążyłam się i zrelaksować, i pouczyć. Cieszę się,
że dziewczyny są zmotywowane do tego, by zapraszać nas na kolejne tego typu
eventy – już nie mogę się doczekać następnego. Fajnie jest mieć okazję rozmowy
z kimś, czyim hobby jest podobna sprawa :D
Lubicie blogowe spotkania? Miałyście okazję w takim uczestniczyć?
Pozdrawiam!





