Cześć!
Dawno nie recenzowałam na łamach bloga żadnego sprzętu. Mam ich w domu kilka i powinnam zacząć je na blogu opisywać - zakup dobrej suszarki, prostownicy czy nawet szczotki do twarzy nie należy do najłatwiejszych, a same sprzęty nie są najtańsze - warto więc czytać opinie, by nie zaliczyć kosztownej wpadki.
Wiele razy próbowałam dostać się do programu #ambasadorkababyliss, ale nie udawało mi się - nie wiem, czym było to spowodowane, ale próbowałam do skutku i w końcu osiągnęłam sukces. Dzięki temu mogę Wam dziś opowiedzieć o mojej przygodzie z prostownicą z funkcją lokowania Babyliss Pure Metals ST480E. Jeśli jesteście ciekawi - co o niej myślę - zapraszam do dalszej części wpisu :)
Wiele razy próbowałam dostać się do programu #ambasadorkababyliss, ale nie udawało mi się - nie wiem, czym było to spowodowane, ale próbowałam do skutku i w końcu osiągnęłam sukces. Dzięki temu mogę Wam dziś opowiedzieć o mojej przygodzie z prostownicą z funkcją lokowania Babyliss Pure Metals ST480E. Jeśli jesteście ciekawi - co o niej myślę - zapraszam do dalszej części wpisu :)
Zacznę od tego, że prostownica przychodzi do nas zapakowana w twardy, solidny karton, na którym znajdują się najbardziej niezbędne informacje. Dobrze spełnia swoje zadanie i chroni sprzęt przed uszkodzeniami - niestraszny mu niemiły kurier czy nieuważny listonosz.
W środku znajduje się prostownica, a także instrukcja obsługi, karta gwarancyjna oraz specjalna, termoodporna kosmetyczka, na którą możemy kłaść nagrzany sprzęt podczas używania, bądź zabierać ją w podróże - w takim małym, zamykanym futerale urządzenie zajmie znacznie mniej miejsca, a będzie przy tym odpowiednio zabezpieczone.
Prostownica wyposażona jest w płytki Diamond Ceramic - jeszcze lepsze i nowocześniejsze, w porównaniu do prostownicy ze zwykłymi, ceramicznymi nakładkami. Obudowa jest metalowa, a na jej wolnych brzegach znajdują się dwa silikonowe uchwyty, które można w każdej chwili zdjąć - przydają się podczas lokowania, natomiast prostowanie włosów przebiega sprawniej, kiedy się ich pozbędziemy. Producent obiecuje, że płytki nagrzewają się bardzo szybko - w 30 sekund do 180°C. Jeśli wybierzemy niższą wartość temperatury prostownica jest gotowa do użycia mniej więcej po 15 sekundach.
Przedział temperatur, w którym możemy się poruszać to 150°C-230°C. Wyświetlają się one z boku prostownicy, symbolizują je kolory - od zielonego (najniższa temperatura, większe bezpieczeństwo dla włosa) do intensywnie czerwonego (najwyższa temperatura). Blokada płytek umożliwia przechowywanie prostownicy w taki sposób, by zajmowała jak najmniej miejsca. Kabel nie jest zbyt długi dlatego nie plącze się pod nogami. Jest obrotowy, co ułatwia pracę przy stylizacji fryzury. Urządzenie wyposażone jest w funkcję jonizacji, dzięki której włosy po prostowaniu lub lokowaniu nie puszą się, nie elektryzują i są bardziej lśniące. Producent pomyślał też o naszym bezpieczeństwie - prostownica wyłącza się po godzinie bezczynności.
Na koniec przygotowałam dla Was moje 3 mini opinie, które pisałam w trakcie testów :)
W dzisiejszych czasach liczy się minimalizm - lepiej, gdy coś jest
poręczne, zajmuje mniej miejsca, a do tego można tego użyć na kilka
sposobów. Prostownica Pure Metals należy właśnie do takich
wielozadaniowych urządzeń. Dzięki funkcji lokowania nie musimy rano
zastanawiać się, czy wybrać loki, czy proste włosy - możemy wykonać
każdą z tych fryzur, bez marnowania cennego czasu. Dodatkowo prostownica
bardzo szybko się nagrzewa - nie zdążymy nawet dobrze przeczesać
kosmyków, a będzie gotowa do użycia. Termodporna kosmetyczka chroni
prostownicę i powierzchnię, na którą ją kładziemy przed uszkodzeniem.
Podsumowując - jak mówi znane wszystkim przysłowie - kobieta zmienną
jest - a dzięki prostownicy z funkcją lokowania możemy podążać za własną
naturą i wybrać fryzurę, która aktualnie nam odpowiada :)
Prostownica Babyliss to sprzęt, który zapewnia nam świetne efekty
w krótkim czasie, jednocześnie dbając o nasze włosy. Wysokiej jakości
płytki ceramiczne z powłoką 'diamond ceramic' sprawiają, że prostownica
gładko sunie po włosach nie szarpiąc, nie rozciągając i nie wyrywając
ich. Dzięki 5 stopniowej regulacji temperatur (150-230 stopni) możemy
wybrać tę najbardziej odpowiednią do struktury i stanu naszych włosów.
Najniższą temperaturę reprezentuje zielona dioda, najwyższą - czerwona.
Obrotowy kabel zapewnia łatwość pracy, jest również na tyle długi,
że zapewnia swobodę ruchów nie plącząc się pod nogami.
Czy kobieta jest wzrokowcem? Owszem! To, co rzuca się w oczy po otwarciu
solidnego, kartonowego opakowania jest fakt, że prostownica została
wykonana z dbałością o każdy szczegół. Producent zdecydował się na
nowoczesny, ergonomiczny design, który jest też na tyle klasyczny,
by nawet laik mógł poradzić sobie z nieznanym sprzętem. Lekko
zaokrąglone, futurystyczne rysy, a także połyskujące, ceramiczne płytki
sprawiają, że całość wygląda profesjonalnie. W oko wpadły mi też gumowe
uchwyty, które można w łatwy sposób usunąć - przy prostowaniu nie są
potrzebne, natomiast lokowanie bez nich mogłoby być czymś
niebezpiecznym. Polubiłam je zdecydowanie bardziej niż tradycyjne,
plastikowe zakończenia lokówek, które i tak wymagały nakładania
rękawicy. W przypadku prostownicy Pure Metals zostało zastosowane
o wiele lepsze i bardziej przemyślane rozwiązanie.
Jeśli miałabym w kilku zdaniach podsumować tę prostownicę - lepszej jeszcze nie miałam. Przechodziłam już przez kilka sprzętów tego typu, różnych marek, pochodzących z różnych półek cenowych. Zawsze stawiałam na płytki ceramiczne, nigdy jeszcze nie trafiłam na takie, które nie szarpałyby włosów i nie wyrywały ich. Jak wiecie, dbam o moje włosy i zależy mi na ich pięknych wyglądzie - staram się przez to ograniczać używanie gorącej temperatury i na co dzień stosuję tylko suszarkę. Aby moje testy były wiarygodne w maju często sięgałam po tę prostownico - lokówkę. Ustawiałam ją zawsze na najniższą temperaturę i starałam się nie męczyć jednego pasma wieloma pociągnięciami. Nie zauważyłam, jak na razie, negatywnych skutków jej używania i mam nadzieję, że tak już pozostanie. Dzięki niej mogę w końcu zakręcić loki - nigdy wcześniej mi to nie wychodziło, a teraz nawet taki laik ja ja może wykonać je bez większego problemu. Cena prostownicy Pure Metal nie jest niska - waha się w granicach 500-550 złotych, ale uważam, że jest ona tego warta. Z przyjemnością będę po nią sięgać i może w końcu przekonam się do "bardziej zakręconego ja" :D
W którym wydaniu podobam Wam się bardziej? Bylibyście w stanie zapłacić taką sumę za prostownicę? Jakiej firmy sprzęty najczęściej używacie?
Pozdrawiam :*
Sprzęt otrzymałam do testów, jednak nie wpłynęło to na moją opinię.
