Hej!
W weekend bawiłam się na Meet Beauty, dlatego mam opóźnienia w związku z postami i nadrabianiem Waszych wpisów. Taka impreza zdarza się jednak tylko raz w roku, dlatego musicie wybaczyć mi niedyspozycję i zadowolić się tym, że częściej występowałam na Instagramie :D Pocieszę Was faktem, że od tego tygodnia postaram się dodawać posty regularnie - na tyle, na ile będę miała czas - niestety sesja zbliża się wielkimi krokami, a mi zależy na zaliczeniu w pierwszym terminie jak największej ilości egzaminów, dlatego powinnam ostro wziąć się do nauki.
Jeśli jesteście ciekawi, w jakim gronie tym razem się spotkałyśmy, gdzie odbyła się nasza mini "impreza" i kto w niej uczestniczył - zapraszam do dalszej części wpisu :)
Spotkanie odbyło się w zeszłą sobotę (tę przed Meet Beauty), tym razem zamiast restauracji wybrałyśmy (a raczej Asia i Michalina :P) kawiarnię. Było to spotkanie w kameralnym gronie - co nie oznacza, że gorszym. Jako termin wiosennej edycji wybrana została sobota 13 maja - pogoda nam dopisała, choć później się zachmurzyło. Mimo wszystko i tak było ciepło, a my miło spędziłyśmy ze sobą kilka godzin.
Baristacja to mała kawiarenka w centrum Białegostoku. Mimo tego, że jest ulokowana niedaleko Pałacu Branickich nigdy nie miałam okazji jej odwiedzić - ciągle było mi nie po drodze :P Pozytywnie zaskoczył mnie wystrój sali i to, ile osób było w środku - po prostu tłumy. Praktycznie każdy stolik był zajęty, nasze na szczęście były zarezerwowane. Po kilku minutach gadania i przełamywania pierwszych lodów zabrałyśmy się za zamawianie jedzenia.
Oprócz kaw, można wybrać herbatę, czy soki, a także smoothie i koktajle. Łasuchy mogą poczuć się jak w raju - ciasta, ciasteczka, bezy czy drożdżówki - wszystko pachnie i wygląda tak pięknie, że mogłabym stać przy ladzie cały dzień :P Oprócz dań słodkich takich jak naleśniki dostępne są też wytrawne, między innymi sałatki, którą będziecie mogli zobaczyć niżej. Jedzenie i napoje są aromatyczne, świeże, a ceny - przystępne.
Michalina i Asia zdecydowały się na naleśniki ze słodkim serkiem i owocami (mmm, te jeżyny :D), Natalia wybrała sałatkę, Kamila postawiła na bezę, a ja, która niestety mleko musi obchodzić szerokim łukiem, wybrałam drożdżówkę z kajmakiem, posypaną kruszonymi migdałami i orzechami a także porzeczkową mrożoną herbatę.
Atmosfera była świetna - przez to, że było nas mniej każda mogła ze sobą porozmawiać. Poruszałyśmy i tematy blogowe, i prywatne, trochę ponarzekałyśmy, podzieliłyśmy się newsami - jak każde kobiety. Czas przy smakołykach i rozmowie mijał szybko, jak zawsze, kiedy znajdujemy się w doborowym towarzystwie. Cieszę się, że w Białymstoku spotkania organizowane są częściej, a sama idea widywania się w każdej porze roku jest świetna. Moim zdaniem integracja jest bardzo ważna - wbrew temu, o czym czyta się teraz w internecie blogi to nie tylko zawiść i zazdrość, ale także piękne chwile, możliwość spotkania cudownych osób i rozwijania nowych pasji. W tym wyścigu szczurów nie powinnyśmy o tym zapominać, a patrzenie na świat z pozytywnej strony na pewno wyjdzie nam na dobre.
W spotkaniu uczestniczyły:
- Ja, czyli elfnaczi.pl
- Asia, nienaltowska.pl
- Michalina, brylantina.blogspot.com
- Natalia, natalena-style.blogspot.com
- Kamila, lovelyfuschia.blogspot.com
Spotkanie miało nie obfitować w upominki, ale dziewczyny zaskoczyły nas drobnymi niespodziankami. W paczce znalazły się kosmetyki La Roche Posay - krem nawilżający Hydreane Legere - i antyperspirant z Vichy. Dodatkowo każda z nas została obdarowana Collagenem z witaminą C - nadal zastanawiam się, czy nie zacząć go stosować, ponieważ często mam problemy ze stawami, a i skóra powinna po nim lepiej wyglądać.
Podobają Wam się takie kameralne spotkania? Często w nich uczestniczycie, czy to raczej rzadkość w Waszej okolicy?
Pozdrawiam :*
