Cześć i czołem!
Dawno nie było u mnie żadnych zapachowych wpisów, więc w tym tygodniu pojawią się prawdopodobnie aż dwa - dzisiaj i w niedzielę :D Wiecie przecież, że nie zdążyłam jeszcze rozebrać ostatniej kolekcji na części pierwsze, a znając życie niedługo Yankee pojawi się z kolejnymi nowościami :D Jeśli macie ochotę przeczytać, co myślę na temat dużego słoja Yankee Candle o zapachu Pink Dragon Fruit - koniecznie przeczytajcie dalszą część wpisu :)
Truskawkowa gruszka, czyli egzotyczna pitaja, uwodzi słodkim, niezwykle
soczystym smakiem i orzeźwiającym zapachem. Nazywana smoczym owocem
kojarzy się z gorącymi tropikami i przywodzi na myśl wakacje spędzane
pod wysokimi, rajskimi palmami Meksyku czy Malezji. Jej aromat został
sprawnie schwytany, a następnie zamknięty w różowym wosku świecy Yankee
Candle. Duży słój Pink Dragon to propozycja, która doskonale odpędzi
jesienną depresję i wprowadzi do wnętrza kilka promieni letniego słońca.
Pink Dragon to także sposób na wypełnienie domu wakacjami, które –
dzięki Yankee Candle – trwać mogą przez cały rok!
Styczność z tym zapachem miałam zaraz na początku mojej przygody z woskami Yankee Candle. Od razu przypadł mi go gustu - rzeczywiście kojarzy mi się z wakacjami w tropikach, palmami i ciepłym morzem (a może nawet oceanem :P).
Zapach jest idealny na porę wiosenno-letnią. Owocowy, mocno energetyzujący napawa osoby przebywające w pomieszczeniu dużą dawką pozytywnej energii. Zapach jest słodko - kwaśny, nie przytłacza i nie mdli - powiedziałabym, że przy mieszaniu zapachów producent trafił w punkt, w złoty środek. Aromat jest orzeźwiający i rześki, dlatego jestem zwolenniczką sięgania po niego rano lub w południe - wieczorem wolę bardziej wyciszające zapachy. Lubię odpalać go w ponure i pochmurne dni - od razu poprawia mi się nastrój - swój udział ma w tym wyrazisty kolor świecy (chociaż za różem nie przepadam, ale ten prezentuje się naprawdę fajnie :P).
Świeca pali się bez problemów, nie tuneluje i ma dobrą moc. Nie pachnie jednak za mocno - dla mnie jest to ogromny plus, bo czasem przez intensywne zapachy zaczyna boleć mnie głowa. Świeca powinna palić się od 100 do 150 godzin.
Znajdziecie ją na goodies.pl w cenie 98 złotych. Ja swoją upolowałam na majowej promocji, kiedy kosztowała 78,40 :)
Podsumowując - jeśli jesteście fanami owocowych, słodkich zapachów przełamanych lekką, kwaśną nutą, to będzie coś dla was. Pink Dragon Fruit na pewno będzie moim ulubieńcem - nigdy nie jadłam tego owocu, więc zadowolę się tylko jego pięknym zapachem :)
Znacie smoczy owoc? Lubicie palić świece? Jakie zapachy wybieracie latem? Owocowe, kwiatowe, a może perfumowane i ciężkie?
Pozdrawiam :)



