Hej!
Ostatnio totalnie wypadłam z rytmu i nie ominęłam pisanie kilku postów :C Nie jestem z tego zadowolona, ale taki reset chyba był mi potrzebny, bo pisanie postów przychodziło mi trochę ciężko. Przechodząc do rzeczy chciałam Wam dziś napisać o wosku Yankee Candle, który mnie zaciekawił. Pachniał bardzo mocno już przez opakowanie i byłam ciekawa jak ten aromat się rozwinie w kominku. Jesteście zainteresowani jak pachniały piramidy, komnaty faraonów a może nawet szaty ich żon - zapraszam dalej :)
Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Aromat
uwodzicielskiego piżma połączonego ze szczyptą wanilii i drzewa
cedrowego.
Od razu przejdę do tego, że wosk Egyptian Musk według mnie w ogóle nie pachnie rześko. Jest to zapach ciężki, przytłaczający. Piżmo jest bardzo mocno wyczuwalne, a nuta wanilii i drzewa cedrowego dodaje temu aromatowi jeszcze głębszego i bardziej wielowymiarowego charakteru. Zapach jest mocny, ciężki i na pewno nie każdemu przypadnie do gustu.
Mi bardzo przypomina perfumy przeznaczone na wieczór, których aromat kusi i uwodzi. Czuję w tym wosku jakiś drogi materiał, z którego mogła być wykonana przepiękna i elegancka kreacja. Jest w tym zapachu coś z kremowości i pudrowości, ale w żadnym przypadku nie jest to zapach przeznaczony tylko dla starszych pań.
Niestety to zapach nie dla mnie - jest za mocny i w moim małym pokoju nawet odrobina wrzucona do kominka przyprawia mnie o ból głowy. Nie lubię też tak ciężkich aromatów, nawet jesienną i zimową porą.
Czy jest to zapach Egiptu? Moim zdaniem nie do końca. Złoto faraonów kojarzyło mi się z innymi aromatami - luksusowymi, jednak bardziej świeżymi - olejkami, kadzidełkami i orientalnymi kwiatami. Jak na razie to najmniej udany zapach z jesiennej kolekcji - w mojej ocenie zyskałby 2,5/5 gwiazdek, co nie jest imponującym wynikiem.
Wosk znajdziecie na stronie goodies.pl w cenie 7 złotych.
Lubicie takie mocne zapachy? jak wyobrażaliście sobie aromaty Egiptu?
Pozdrawiam

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz